Czy przyjmowanie multiwitaminy to tylko sposób na drogi mocz? Innymi słowy: czy jeśli zamiast pojedynczych suplementów i odpowiedzialnego dawkowania wrzucimy wszystko do jednego pudełka - będzie to miało sens? Tak i nie - przekonajmy się.

W samych Stanach Zjednoczonych (w 2021 r.) sprzedaż suplementów multiwitaminowych przekroczyła 50 milionów dolarów! Firmy te wydały 900 milionów dolarów na marketing. Istnieje więc niezliczona ilość artykułów i różnych badań na ten temat. Ważna była metaanaliza Camerona i wsp., w której wykorzystano 84 randomizowane badania kontrolowane placebo. Wynikało z niej, że multiwitaminy nie zmniejszają ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, nowotworów ani ogólnej śmiertelności. Wręcz przeciwnie, nadużywanie multiwitamin lub kompletnych witamin może powodować pewne problemy (np. nadużywanie leków i witaminy C – kamienie nerkowe)...
Czy to znak stop dla suplementów? Tutaj, jak we wszystkim, wszystko z umiarem! Preparaty multiwitaminowe, które bezsensownie łączą grupy substancji, które są bezpośrednio ze sobą sprzeczne. Niektórzy sprzedawcy bezsensownie zawyżają dawki. Niektóre produkty są po prostu bardzo niskiej jakości. Powinienem tutaj zaznaczyć, że jest to szczególnie istotne dla rynku amerykańskiego, gdzie ten biznes jest naprawdę dość, dużo bardziej wymagający. Unia Europejska chroni nas w tej kwestii naprawdę bardzo mocno i dosłownie każdy sprzedawany produkt musi być przebadany i certyfikowany.
Kolejnym argumentem przeciwko tej tezie jest fakt, że niektóre witaminy są nam potrzebne w zależności od tego, czym się zajmujemy. Niektóre grupy potrzebują ich latem, inne zimą. Jeśli jesteś aktywnym sportowcem, zapotrzebowanie na witaminy spada i rośnie w zależności od treningów i liczby zawodów... Tak, to wszystko są dobre argumenty, dlaczego lepiej kupować każdą witaminę osobno i dawkować ją osobno. Czy w ogóle istnieje powód, dla którego warto stosować multiwitaminy?
Oczywiście ten powód ma swoją nazwę: zwykły człowiek. Osoba, która chodzi do normalnej pracy, nie chodzi wieczorem na siłownię, tylko siedzi przed telewizorem, od czasu do czasu wpadnie na piwo i "nie ma już dwudziestu lat"... Więc chodzi o to, żeby mieć wystarczającą populację. W przypadku tego mężczyzny nie ma sensu badać, której witaminy obecnie mu brakuje, nie przygotowuje się do szczytowej wydajności, ani nie regeneruje się po ultramaratonie. Jednak ze względu na powszechną żywność, którą spożywa na co dzień, będzie mu brakować wielu substancji i witamin. Jestem pewien, że znasz tę zasadę: czasami jesteś ciężki, masz kontuzję lub po prostu masz zły okres. To są te momenty, kiedy szybko zaczynamy dbać o swoje zdrowie. Jeśli nic nam nie dolega - nie zajmujemy się niczym.

Tutaj widzimy miejsce dla zestawu witamin, zwłaszcza jeśli są one odpowiednio dobrane i zmieszane w optymalnych proporcjach. Klasyczna witamina C, zestaw witamin z grupy B (kompleks B1, B2, B3, B6, B9 i B12), witaminy A i E. Witamina D3 wraz z magnezem, cynkiem i selenem. Jest to optymalna mieszanka, która może uzupełnić równowagę tych pierwiastków w organizmie. Oczywiście celem takiego wyboru jest również skuteczność. Nie musisz kupować 12 różnych witamin i sporadycznie je celowo zażywać, za jedną dziesiątą ceny masz kompleks witamin, które przy prawidłowym dawkowaniu i bez przesadzania mogą znacząco przyczynić się do poprawy Twojego zdrowia.
Pomimo zastrzeżeń wymienionych we wstępie, multiwitamina jest prawdopodobnie najprostszym sposobem na zrobienie czegoś dla swojego zdrowia. W rzeczywistości nie znam nikogo wokół mnie, kto bierze 10 różnych witamin na własną rękę, dokładnie tak, jak powinny być przyjmowane. Multiwitamina to zdecydowanie rozwiązanie, z którego może skorzystać nawet najbardziej leniwa osoba. A powiedzenie: robić przynajmniej coś, to zawsze więcej niż nie robić nic.